Dodano: 2010-08-05 20:16
| Violanta napisał(a): |
| Miłość nie ma wymagań. |
Wymaga poświeceń.
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-08-05 20:20
| HardKill napisał(a): |
| Ja tam piorę,prasuję,myję naczynia,odkurzam ,myję okna,robię codzienne zakupy jestem wrażliwy i kochający ,podobno jestem miły to co dobry byłby ze mnie partner :) hehehehe ,aha nie ćpam nie jestem w jakikolwiek sposób uzależniony,nie wracam do domu nachlany i nie rzygam na dywan,aha prasuję ,nie rozwalam skarpetek po całym mieszkaniu więc w ewentualnym związku kryzys mi nie grozi...? aha jestem w związku wierny jak pies :) to co w ewentualnym związku grozi mi kryzys czy nie XD
Choć byś Vika znalazła super wymarzonego partnera,kryzys w każdej chwili może was dopaść i to zupełnie z nie zrozumiałych dla ciebie powodów,a powodów może być tysiące.Nie skarpetki na środku pokoju, ale zupełnie coś innego,coś czego byś się nie spodziewała. O coś mi chodziło,ale nie wiem czy poprawnie to opisałem o co :) hehehe |
w takim przypadku większość kobit powie, że jesteś zwyczajnie nudny xD
Dodano: 2010-08-05 20:22
No to twoje tylko zdanie Pasek,na szczęście :) hehehe

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-05 21:31
Pisałaś o mądrej miłości. Ale nie zostawiając kogoś w takich wymiocinach, będziesz go tylko rozpieszczasz aż stanie się wygodny i powtórzy swój wybryk znowu bo będzie wiedział że może sobie na to pozwolić. Lepszym wyjście jednak było by zostawić kogoś wymiocinach aby dostał nauczkę, i wiedział że tak się nie robi. Dla własnego dobra i czyjegoś. A jeżeli on będzie wymagał od Ciebie, tego abyś mu pomogła się ogarnąć i jeszcze po nim np posprzątać, to co byś czuła. Chyba większy gniew. Bo lepiej kogoś czegoś nauczyć, niż wymagać od niego pewnych zachowań. Tak samo ze skarpetkami. Jak będziesz od niego wymagać porządku, a jeszcze po nim sprzątać to się nigdy nie nauczy. A jeżeli mu to pokarzesz jak faktycznie jest i nie będziesz od niego nic wymagać, to w końcu zobaczy że są w koło niego same skarpety i sam się nauczy.
Jeżeli chodzi o ludzi np. narkomanów. To jeżeli kochasz taką osobę, mimo że bierze a ty nie. To też nie powinno się wymagać zmian. Tylko pokazać że może, to być koniec partnerstwa. Nie wymuszać zmiany od kogoś. Tylko powiedzieć że ok rób co chcesz. Ale ja brać nie będę i nie będę też z osoba, która bierze. To wtedy można kogoś zmienić. Bo jeżeli ktoś kogo się kocha, to raczej nie krzywdzi tej 2 osoby. Jeżeli krzywdzi to nie jest to miłość.
Można komuś pomóc, ale nie wymagać czegoś od kogoś. Taka osoba powinna sama zrozumieć sens. Dlatego uważam że Miłość nie ma wymagań. Bo jeżeli ma to to nie jest prawdziwa miłość. Tylko raczej jakieś bycie ze sobą. Znoszenie siebie nawzajem.
Dodano: 2010-08-05 21:44
| Paskievicz napisał(a): |
| [quote:639a08b4de="HardKill"]Ja tam piorę,prasuję,myję naczynia,odkurzam ,myję okna,robię codzienne zakupy jestem wrażliwy i kochający ,podobno jestem miły to co dobry byłby ze mnie partner :) hehehehe ,aha nie ćpam nie jestem w jakikolwiek sposób uzależniony,nie wracam do domu nachlany i nie rzygam na dywan,aha prasuję ,nie rozwalam skarpetek po całym mieszkaniu więc w ewentualnym związku kryzys mi nie grozi...? aha jestem w związku wierny jak pies :) to co w ewentualnym związku grozi mi kryzys czy nie XD
Choć byś Vika znalazła super wymarzonego partnera,kryzys w każdej chwili może was dopaść i to zupełnie z nie zrozumiałych dla ciebie powodów,a powodów może być tysiące.Nie skarpetki na środku pokoju, ale zupełnie coś innego,coś czego byś się nie spodziewała. O coś mi chodziło,ale nie wiem czy poprawnie to opisałem o co :) hehehe |
w takim przypadku większość kobit powie, że jesteś zwyczajnie nudny xD
[/quote:639a08b4de]
Małolaty owszem, potem wyrasta się z takiego myślenia.
Dla kogoś pragnącego już stabilizacji taki facet to skarb
A co do kryzysu, to może się zdarzyć nawet kiedy wydaje się, iż jest idealnie.
I jeśli naprawdę zależy na związku powinno się cierpliwie walczyć o niego i tyle.
Dodano: 2010-08-05 21:57
| Ceiphied napisał(a): |
| [quote:25df4b0979="Violanta"]Miłość nie ma wymagań. |
Wymaga poświeceń.[/quote:25df4b0979]
Spójrzcie/spójrz na opis-motto uzytkownika Nagara. Użyłam tego 'motto' celowo.
Miłość wymaga poświęceń? Nie, miłość nic nie wymaga. Chodzi tu o to, że poświęcenie wychodzi samo z siebie, więc bezsensownym i absuradlnym jest stwierdzenie, że miłość wymaga poświęceń, bo miłość MA poświęcenia, a nie WYMAGA. Tak, to właśnie miłość. Skoro tak bardzo czepiamy się słownictwa, nazewnictwa, to 'up^'
Vika, heh, ciężko jest powiedzieć, czy miłość wymaga, czy nie. Zależy, co rozumiesz przez 'wymagania'. Osoba, którą kochasz to nie dziecko, nie możesz czegoś wymagać od kogoś, kogo kochasz. Kochasz go za wszystko, więc jakieś tam skarpetki, to nie wymagania, bo własnie w taki sposób wychodzi czyjś charakter. Jak kochasz, a przeszkadzają ci jakieś pieprzone skarpetki, to je będziesz za każdym razem sprzątać. Widocznie ktoś ma taki charakter. Ale to już sprawa bardziej, [jak to ująć, Y..] materialna by pasowało chyba. To jest czysto rzeczowe. Nie rozdrabniajmy tak bardzo tego motto, bo wiemy dokłądnie o co chodzi - chodzi o to, że w miłości nie wymagasz zmiany charakteru, wyglądu, bo po prostu bierzesz ukochaną osobę w całości. A jak ktoś ma nałóg, czyli chorobę, to pomagasz mu ją leczyć, a nie wymagasz. Jak dla mnie to b. złe porównanie dałaś.
I nie ma mądrej miłości. Nie ma dobrej i złej miłości. Miłość po prostu jest.
| Cytat: |
| Małolaty owszem, potem wyrasta się z takiego myślenia.
Dla kogoś pragnącego już stabilizacji taki facet to skarb A co do kryzysu, to może się zdarzyć nawet kiedy wydaje się, iż jest idealnie. I jeśli naprawdę zależy na związku powinno się cierpliwie walczyć o niego i tyle. |
No, nie uogólniaj. Są różne charaktery, nad miłością nie panujesz.
| Cytat: |
| I jeśli naprawdę zależy na związku powinno się cierpliwie walczyć o niego i tyle. |
Mhm. Jak jest kryzys np. Walczysz, a nie wymagasz od kogoś. Ten drugi/a musi powalczyć ze swoimi słabościami.
Dodano: 2010-08-05 22:23
| Violanta napisał(a): |
|
Spójrzcie/spójrz na opis-motto uzytkownika Nagara. Użyłam tego 'motto' celowo. |
Heh dziękuję. Ktoś w końcu mnie zrozumiał. :) tylko proszę nie nazywaj mnie użytkownikiem :D Głupio się poczułem. Wole samo Naqara albo Naq.
Dodano: 2010-08-06 19:14
ja rozumiem, o co Wam chodzi, tylko po prostu sie nie zgadzam. Jeśli np. chciałabym z mężczyzną związać się na całe życie, to już wymagałabym od niego bardzo dużo, a przede wszystkim - odpowiedzialności. Jak się nie wymaga od siebie samego i od innych ludzi (oczywiście powinny to być rozsądne wymagania), to się życie rozłazi. Violante, ja skarpetki mogę zbierać po własnym dziecku jak takowe będe mieć, a nie po facecie - bo facet dorosły w związku powinien sam po sobie sprzątać i to własnie z milosci należy go tego nauczyć, dla jego własnego dobra. A mądra miłość jest - tylko po prostu nie każdy kocha mądrze.
Dodano: 2010-08-06 20:03
Ja jestem bardzo odpowiedzialnym facetem :) Pasek zaraz stwierdzi pewnie że to nudne u faceta (niby większość kobitek stwierdzi że taki facet musi być strasznie nudny > taki odpowiedzialny) ^_^ hehehe
A jak już kocham to po prostu kocham i nie wiem czy to mądra miłość czy nie :) heheheh

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-06 20:21
| Vika napisał(a): |
| ja rozumiem, o co Wam chodzi, tylko po prostu sie nie zgadzam. Jeśli np. chciałabym z mężczyzną związać się na całe życie, to już wymagałabym od niego bardzo dużo, a przede wszystkim - odpowiedzialności. Jak się nie wymaga od siebie samego i od innych ludzi (oczywiście powinny to być rozsądne wymagania), to się życie rozłazi. Violante, ja skarpetki mogę zbierać po własnym dziecku jak takowe będe mieć, a nie po facecie - bo facet dorosły w związku powinien sam po sobie sprzątać i to własnie z milosci należy go tego nauczyć, dla jego własnego dobra. A mądra miłość jest - tylko po prostu nie każdy kocha mądrze. |
Mądra miłość to nie miłość. Tam, gdzie zaczyna się madrość, to kończy się miłość. Ale jeśli go uczysz sprzątania skarpetek - to nie wymagasz, bo nauka spełnia się dopiero wtedy, kiedy obydwie strony chcą.
Hardkill, no to pasujesz do Viki. Tylko ciekawe, czy gdyby ona nie sprzątała skarpetek - ciekawe co ty wtedy na to. Czy to jest odpowiedzialność? Spójrzcie szerzej na odpowiedzialność, podajcie inne przykłądy, bo jak na razie to uzależnienia - czyli chorobę + jakieś skarpetki podaliście, hehe..
Dodano: 2010-08-06 20:50
| HardKill napisał(a): |
| Ja jestem bardzo odpowiedzialnym facetem :) Pasek zaraz stwierdzi pewnie że to nudne u faceta (niby większość kobitek stwierdzi że taki facet musi być strasznie nudny > taki odpowiedzialny) ^_^ hehehe
A jak już kocham to po prostu kocham i nie wiem czy to mądra miłość czy nie :) heheheh |
Kurcze to zaczyn brzmieć, jakbyś zachęcał laski do siebie.
Soko tez czasem tak robię, ale nie na publicznym forum. Ale skoro piszesz coś takiego to znaczy że jesteś samotnym facetem. Wiec laski z tego forum bercie się za niego xD A za mnie przy okazji xD Hehehehehehe
Dodano: 2010-08-06 20:56
Dobra, Nagara. Możemy ze sobą być, tylko warunek:
-sprzątasz po sobie skarpetki
-nie pijesz alko
-nie wymiotujesz i nie muszę Ci zakładać nowej koszuli
-sprzątasz po psie
-kupujesz mi oryginalne płyty, których nie mam, a chcę mieć
-jedziesz ze mną na ******
-co dzień kwiaty
-posłusznym mi tu być
-madrość w miłości
Dodano: 2010-08-06 20:58 Zmieniono: 2010-08-06 21:02
Ja nic tak czasem nie robię Naqara,ja po prostu już taki jestem i nie ma to nic wspólnego z zachęcaniem kogokolwiek do czegokolwiek.A o moje życie osobisto/prywatne nie musisz się martwić :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-06 21:07
Violanta - No spoko ale miłość nie ma wymagań. :D
HardKill - spoko to było trosze w żarcie. 
Dodano: 2010-08-06 21:09
| Naqara napisał(a): |
| Violanta - No spoko ale miłość nie ma wymagań. :D |
Skąd ty wytrzasnąłeś taki tekst?? Hmm...
Dodano: 2010-08-06 21:14 Zmieniono: 2010-08-06 21:17
Wiem że w żarcie Naqara :) widzę jednak że jakoś mało kto pisze tak na prawdę prawdę.Ja tam pisze bo mnie to lotto ^_^
A co do tej mądrej miłości ,to fakt jest takowa wobec ewentualnego dziecka w związku.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-06 21:19
| Violanta napisał(a): |
| [quote:d4ddc50b42="Naqara"]Violanta - No spoko ale miłość nie ma wymagań. :D |
Skąd ty wytrzasnąłeś taki tekst?? Hmm...[/quote:d4ddc50b42]
Hmm. Znajomy z gry jebną tym na TSie.
| HardKill napisał(a): |
| Wiem że w żarcie Naqara :) widzę jednak że jakoś mało kto pisze tak na prawdę prawdę.Ja tam pisze bo mnie to lotto ^_^
A co do tej mądrej miłości ,to fakt jest takowa wobec ewentualnego dziecka w związku. |
Szczerych ludzi sobie cenię. Po huj zgrywać kogoś kim się nie jest.
Dodano: 2010-08-06 21:21 Zmieniono: 2010-08-06 21:32
A pro po mądrej miłości:
Wychować dziecko, aby w przyszłości potrafiło samodzielnie podejmować mądre i właściwe decyzje, aby odznaczało się silną samokontrolą i samodyscypliną tak potrzebnymi ... i.t.d. coś w tym stylu.
Ja tam też jestem zdania że szczerość popłaca :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-07 19:56
Napisałam o uzależnieniach i extremach, bo mialam take problemy w związkach. Jeśli ktoś nie miał, to mogę mu tylko zazdrościć tego szczęscia i życzyć powodzenia w dalszym życiu.
Wracając do przyjaźni pomiedzy kobietą a mężczyzną - jestem tym dziwnym ludkiem, dla ktorego taka przyjaźń jest łatwiejsza, bardziej pewna i pełna zaufania, niż przyjaźń z kobietą. Jeden z moich związków skończył się pokojowo,tak, jak się zaczął - właśnie przyjaźnią. Ale teraz ten chłopak już wyjechał z Poznania i kontakt mamy jedynie internetowy lub czasem telefoniczny.
Dodano: 2010-08-12 15:14
Najlepszy sposób oduczenia się rzucania skarpet na podłogę, to kupienie sobie młodego pieska - działa w 100% 
Dodano: 2010-08-12 18:59
byle nie owczarka niemieckiego bo na nie jeszcze reaguję uczuleniem, pudelek jak już albo york, one są dla mnie najbezpieczniejsze. Ale cóż - jestem na specjalizacji pedagogicznej studiów anglistycznych, to i edukowac lubie, także w sprawie zachowania - żeby facet i jego chata brudem nie zarosły jak by mnie z jakichś powodów na dłuższy czas w chacie nie było.
Dodano: 2010-10-01 20:45
Niektórzy twierdzą, że przyjaźń między kobietą, a mężczyzną nie istnieje, szczególnie po nieudanym związku. Jak dla mnie mój ostatni związek zakończył się pokojowo i teraz mam najlepszą przyjaciółkę:). O powrocie nie ma szans, oboje mamy takie opory by powracać do siebie, które są wielkie jak przepaść.
Dodano: 2010-10-01 21:02
Według mnie przyjaźń między mężczyzną,a kobietą może istnieć wyłącznie w przypadku jeżeli oboje nie czują do siebie większego uczucia, gdyż jeśli występuje tam uczucie większe to już nie jest przyjaźń. A poza tym sądze, że głębsza przyjaźń między m, a k będzie dążyć do związku (np. mój przykład), a niestety ten związek nie zawsze może istnieć :) (np. mój przykład).
"Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce"
Dodano: 2010-10-02 09:11
| icarious napisał(a): |
| Według mnie przyjaźń między mężczyzną,a kobietą może istnieć wyłącznie w przypadku jeżeli oboje nie czują do siebie większego uczucia, gdyż jeśli występuje tam uczucie większe to już nie jest przyjaźń. A poza tym sądze, że głębsza przyjaźń między m, a k będzie dążyć do związku (np. mój przykład), a niestety ten związek nie zawsze może istnieć :) (np. mój przykład). |
Niekoniecznie. Mnie udaje się przyjaźnić z moim byłym na przykład - bo nie rozstaliśmy się w jakimś megakwasie, to była wspolna decyzja.
Dodano: 2010-10-02 09:34
Jak najbardziej możliwa o ile obie strony jej chcą, jasno ustalą granice, no i zawsze pozostaje problem np partnera przyjaciółki, który zazwyczaj jest cholernie zazdrosny i nie przemawia do niego nawet to że człowiek zna takie dziewcze 5,6 czy więcej lat i jakoś z tymże dziewczęciem związku nie stworzył.
płonące kościoły, wino i dziewice - to co tygryski lubią najbardziej